Miesięczne archiwum: Lipiec 2014

Konflikt na Ukrainie na żywo, oznaczony na mapach

Jest powszechnie znanym faktem, że technologie informacyjne powstały, żeby Europejczycy i  (północni) Amerykanie mogli śledzić z bliska i na żywo nieszczęście innych bez konieczności przebierania piżam na plastikowe worki. Dystopijna przyszłość, w której miasta zostały zniszczone przez potwory stanowczo poleca ten typ uczestnictwa w konfliktach ponad bycie celem lub celowniczym.

Dlatego, jeśli interesuje was obecna sytuacja na Ukrainie, z pomocą przychodzą dwie interaktywne, edytowane na żywo mapy. militarymaps.info i livemap.com (ta pierwsza strasznie rwie, ale jeśli ustawicie na pasku po lewej stronie 6 godzin zamiast roku, to zaczyna bujać. Możecie dowolnie wybrać czas znaczników).

Metal MIDI, największa kolekcja metalowej muzyki w formacie MIDI

Czy przeszkadza wam wielkość waszej kolekcji metalu? Macie problem z plikami mp3, które po prostu nie chcą być mniejsze?

Metal MIDI to największa w internecie kolekcja metalowych piosenek w formacie MIDI, miejsce, gdzie łączą się wasze marzenia i potrzeby. Dzięki Metal MIDI będziecie w stanie słuchać waszego ulubionego metalu nie martwiąc się o miejsce na dysku czy wykorzystanie transferu i impulsów na waszych modemach.

 

Amerykański film instruktażowy z IIWŚ o tym, jak unikać ognia przeciwlotniczego

Skoro już nauczyliście się odmieniać SA-11 przez wszystkie przypadki, z pewnością zastanawiacie się, w jaki sposób funkcjonuje obrona przeciwlotnicza. O ile samonaprowadzające zestawy rakietowe wydają się być w miarę łatwe do zrozumienia, to praca przeciwlotników była o wiele trudniejsza w dobie lufowych środków zwalczania napadu powietrznego.

Pociski ciężkich dział plot. potrzebują pół minuty, aby osiągnąć pułap, na którym latały formacje bombowców, co wymaga doskonałego przewidywania prędkości, wysokości oraz kierunku lotu celów. Od momentu wystrzelenia samoloty przemieszczą się o kilka kilometrów, a pocisk musi wybuchnąć w odległości kilku-kilkunastu metrów od swojego celu. Pomimo tego ogień przeciwlotniczy był skuteczną formą obrony.

Film instruktażowy amerykańskich Sił Powietrznych z czasów IIWŚ skierowany jest do pilotów bombowców. Ma na celu wytłumaczenie zasad ostrzału, a następnie metod unikania trafienia. Tłumaczy, w jaki sposób reagować ma poszczególne typy ognia, w jaki sposób należy dokonywać uników, w jakich odstępach czasu dokonywać zmian kursu itp.

Materiał ciekawy, nie tylko ze względu na treść, ale i sposób przedstawienia – wszystko tłumaczone jest na podstawie bardzo fajnych animacji.

To miejsce w Kolumbii, gdzie wszyscy mężczyźni uprawiają seks z osłami.

„Po powrocie z Kolumbii byliśmy tak posrani, tak bardzo zdezorientowani tym, co widzieliśmy (i co wy zobaczycie zaraz), że postanowiliśmy, że musimy pójść na konsultacje do seksuologa. Chociażby po to, żeby nie spędzić następnych dwóch tygodni w pozycji płodowej, płacząc”.

Nie da się tego ująć ładnie. W północnej Kolumbii zwyczajem jest, że chłopcy w wieku dojrzewania pieprzą osły. Nie jest to temat tabu, nie ma w tym nic wstydliwego, mamy uważają za naturalne, że ich nastoletni synowie mogą „podszkolić się”, zanim rozpoczną życie seksualne z przedstawicielami własnego gatunku (miałem nadzieję, że nigdy nie będę musiał napisać takiego zdania. Czuję, że trochę przegrałem w życie).

Wszystkiego tego dowiecie się z krótkiego dokumentu VICE’a. Reporter rozmawia w nim z chłopcami, którzy przechwalają się, ile mieli „dziewczyn”, pyta lokalsów o to, czy wierzą, że po seksie z osłem urosną im członki, a na sam koniec – jest świadkiem prezentacji swojego taksówkarza, który akurat znalazł oślicę na poboczu drogi i postanowił podzielić się z przyjezdnym swoją kulturą.

Tak właśnie.

Syryjscy bojownicy robią sobie jaja ze snajpera przy pomocy kukły

Syryjscy rebelianci znudzeni strachem przed śmiercią, ostrzałem i działaniami wojennymi postanowili zrobić coś dobrego dla swoich przeciwników i wystawili im teatr kukiełek.

Na kilkuminutowym filmie widać, jak trójka bojowników doskonale bawi się wystawiając zza ściany kukłę, czekając na strzały, a następnie chowając ją, kiedy snajper otworzy ogień Przy okazji nie przestają się śmiać, dokładnie tym typem śmiechu, którym nie da się nie zarazić.

//EDIT: na fejsie Bartosz słusznie zauważył, że w opisie filmu jest o syryjskich żołnierzach, którzy robią sobie jaja. Ale film znalazłem pierwotnie z opisem, że to w ogóle w Afganistanie, inni pisali jeszcze inne rzeczy, kiedy szukałem dobrego do embedu linka. Ale przynależność nie ma takiego znaczenia, na pewno wiemy, że dzieje się to w jakimś kraju, który regularnie rozpieprzamy od 20 lat, a walczą ze sobą nasi przyjaciele sprzed 15 lat z naszymi przyjaciółmi od pięciu.//

Jak napisać Hollywoodzki hit? Poradnik minuta po minucie.

4617361314_53860394be_b

Niezależnie od tego, czy oglądacie horror czy romkoma, wszystkie amerykańskie filmy wyglądają, jakby były napisane na podstawie jednego wzoru, prawda? Ha-ha, żartobliwe szturchnięcie łokciem.

W 2005 Blake Snyder wydał książkę „Save the cat”, w której opisuje zasady dobrego scenariusza. Ma się składać trzech aktów, które z kolei tworzą 15 fabularnych „uderzeń”, które są niezbędne, aby historia wciągała i trzymała się kupy. Snyder ponumerował je nawet i wskazał, na której stronie scenariusza ma się znaleźć każde z uderzeń. A jako, że strona scenariusza co do zasady obejmuje jedną minutę filmu – w „Save the cat” znajdziemy bardzo dokładny szkic filmu, który wystarczy uzupełnić jakimkolwiek dialogiem i czymkolwiek, co przypomina fabułę.

Listę uderzeń znajdziecie pod linkiem, weźcie jakikolwiek amerykański film z multipleksów i przeanalizujcie go na podstawie listy. Przy okazji, lista to ogromny spoiler alert na przyszłe seanse. Będziecie siedzieli, odfajkowywali kolejne kroki i patrzyli na zegarek, czy wszystko się zgadza co do minuty. Na ogół tak.

fot. Matt RichardsCC BY-NC-ND

Przepis Lwa Tołstoja na makaron z serem

tolstoyfamilyrecipe

W 1874 Stepan Andrejewicz Bers opublikował książkę kucharską z rodzinnymi przepisami rodziny Tołstojów. Teraz została przetłumaczona na angielski i można kupić ją za 4$ na Kindla. Całe bogactwo arystokratycznej carskiej kuchni jest na wyciągnięcie ręki, ale serwis Open Culture opublikował jeden z najważniejszych dla Amerykanów przepisów – mac’n’cheese.

„Zagotuj wodę, dodaj soli, a następnie dodaj makaron i gotuj go na małym ogniu, dopóki nie będzie do połowy miękki. Odcedź makaron, dodaj masła, a następnie układaj makaron w garnku w warstwach. Warstwa makaronu, następnie parmezanu, sosu warzywnego, znów makaronu i tak dalej, aż skończy się makaron. Połóż garnek na krawędzi pieca, zakryj go przykrywką i pozostaw go na lekkim ogniu, aż makaron będzie miękki. Potrząsaj garnkiem, żeby nie przypalić zawartości.”

Voila! Makaron z serem a la Tołstoj.

Za: OpenCulture

Zarybianie niedostępnych jezior z z samolotów

Jeziora w stanie Oregon przyciągają co roku tysiące rybaków, którzy zostawiają w stanie 800 milionów dolarów płacąc za licencje rybackie oraz lokalne dobra i usługi. Jest tylko jeden problem – w powulkanicznych jeziorach nie występują ryby. Dlatego co roku nad lasami i górami latają helikoptery i samoloty, które zrzucają je z powietrza.

Zrzuca się jednak nie byle co. Nie mogą to być gatunki niewystępujące w regionie, ale nawet te, które naturalnie żyją na zachód od Kordylierów mogą zagrażać lokalnym płazom. Żeby uniknąć niekontrolowanego rozrodu i rozprzestrzenienia, w wypadku łososi zarybia się wyłącznie izolowane zbiorniki wodne, które nie mają żadnego ujścia lub dopływu. Kolejną strategią kontroli jest sterylizacja ryb. Osiąga się to poprzez poddawanie ikry wysokim ciśnieniom, na skutek czego po wykluciu ryby zachowują nieproporcjonalnie duże ilości DNA od strony matki, co czyni je bezpłodnymi. Oznacza to, że niemożliwe jest powstanie samopodtrzymującego się ekosystemu i konieczne jest coroczne zarybianie, ale dzięki temu minimalizuje się ryzyko, że ingerencja a naturę wyrwie się spod kontroli i dojdzie do ograniczenia bioróżnorodności przez inwazyjne gatunki.

Do zrzutów można przeznaczyć wyłącznie młode ryby, którym nie grozi śmierć na skutek zderzenia z taflą wody – są małe, lekkie i mają względnie dużą powierzchnię, więc opadają powoli. Brzmi to jak niepotrzebny wysiłek, ale jest to duże ułatwienie w stosunku do wcześniejszych metod. Jeziora znajdują się z dala od dróg, są dostępne wyłącznie pieszo. Jeszcze kilkadziesiąt lat wcześniej transport ryb opierał się na współpracy z lokalnymi traperami i mógł trwać nawet dwa miesiące.

Łapcie też krótszy filmik, na którym widać, jak dokonuje się zrzutu z samolotu. Tym razem nie w Oregonie, a Utah.

via OPB

Jakie znaczenie w populacji mają geny warunkujące orientację seksualną?

3340435836_d347c3ce3d_z

Istnienie genetycznych czynników warunkujących homoseksualizm nie jest żadnym novum, zidentyfikowaliśmy geny modyfikujące zachowania seksualne od much po ssaki (potrafimy nawet grzebać w genach, aby zmienić orientację niektórych zwierząt), wytypowaliśmy również kilka genów człowieka, które odpowiadają za orientację.

Sama świadomość genetycznego źródła zjawiska nie odpowiada jednak na pytanie, dlaczego w ludzkich populacjach znajdujemy tak dużą i stałą liczbę homoseksualistów? W zależności od szacunków i kryteriów jest to 5-15% populacji. Jeśli jakieś zjawisko występuje z tak dużą siłą w przyrodzie (nawet u 1500 gatunków zwierząt), to musi mieć dobre uzasadnienie ewolucyjne. Trwałość homoseksualizmu jest nieintuicyjna, homoseksualiści z definicji będą mieli mniej dzieci od heteroseksualistów, co oznacza, że ich liczba w populacji powinna szybko spadać na skutek doboru naturalnego.

Oznacza to, że jakaś inna siła musi podtrzymywać występowanie genów warunkujących homoseksualizm. Może to być skutek doboru stabilizującego, czyli takiego, w którym allele, które w niektórych przypadkach stanowią genetyczne obciążenie (np. mniejsza ilość potomstwa) dają ogromne korzyści na innym polu. Jednym z przykładów może być występowanie anemii sierpowatej, choroby, która występuje powszechnie w Afryce czy Indiach, ponieważ w odpowiednich warunkach chroni przed malarią. Być może obserwujemy podobne działanie w wypadku homoseksualizmu – geny warunkujące orientację dającą mniej potomstwa mogą równocześnie odpowiadać za szereg innych przydatnych cech, które zwiększają jego ilość i przeżywalność.

Inną siłą mogą być geny antagonistycznie seksualne – takie, które dają dużą przewagę selekcyjną pośród przedstawicieli jednej płci, ale stanowią kłopot dla drugiej.

Dobre wytłumaczenie i ilustrację tego ostatniego wydaje się przedstawiać badanie Camperino-Cianniego przeprowadzone na grupie 4600 osób. Okazało się, że kobiety spokrewnione z homoseksualistami mają o 30% więcej dzieci niż kobiety, które nie mają homoseksualistów w rodzinie. Sugerowałoby to, że geny odpowiadające za orientację to w rzeczywistości „geny pociągu do mężczyzn” – sprawiają, że kobiety wcześniej znajdują partnerów i rodzą dzieci, co daje im więcej czasu na rozmnażanie i wychowanie potomstwa. W niektórych wypadkach allele te mają identyczne działanie pośród mężczyzn, powodując w nich pociąg do własnej płci i zmniejszoną ilość potomstwa, ale większa płodność kobiet sprawia, że w danej rodzinie i tak pojawia się więcej dzieci niż w tych, w których nie ma homoseksualnych mężczyzn.

Podobne zjawisko może występować w wypadku homoseksualnych kobiet, ale ustalenie tego jest trudne. Na orientację seksualną wpływa wiele czynników genetycznych czy środowiskowych, ponadto badanie tematu jest utrudnione w związku z tabu, jakim jest homoseksualizm w wielu społeczeństwach.

Doczytaj więcej na I Fucking Love Science

fot. Stuart CaieCC BY