Miesięczne archiwum: Wrzesień 2014

Zamienić „force” na „horse” czyli xkcd po raz kolejny zmienia rzeczywistość

horse

Na podstawie xkcd powstała już wtyczka, która zmienia mi w przeglądarce „butt” na „butt” (polecam! super fun!). Jutro będzie już wtyczka, która będzie zmieniała „force” na „horse”. Jeszcze kilka komiksów i w mojej przeglądarce nic nie będzie tym, czym się wydaje.

za: xkcd na lic. CC BY NC

Wielka dmuchana zjeżdżalnia sieje spustoszenie, tocząc się po plaży pełnej ludzi niespodziewających się wielkiej toczącej się dmuchanej zjeżdżalni

Tytuł mówi wszystko. Wielkie dmuchane toczące się cokolwiek zawsze sieje spustoszenie.

W normalnych warunkach pewnie bym nie dał w ogóle, bo z racji mojej funkcji w internecie widuję wielkie toczące się po plaży rzeczy nagminnie (+ ostatanio zrobiło się na blogu dziwnie poważnie), ale ktoś podłożył soundtrack z Katamari Damacy, a to to się liczy bardziej niż szacunek ludzi ulicy.

znalezione na The Verge

Organiczne jedzenie nie jest bezpieczniejsze od przemysłowego

Spreading Pesticide

Czy organiczne jedzenie jest bezpieczniejsze od wytwarzanego przemysłowo? Zdrowy rozsądek podpowiadałby, że oczywiście. To drugie opryskiwane jest syntetycznymi pestycydami i herbicydami wytwarzanymi w wielkich dymiących fabrykach, kiedy to pierwsze opryskiwane jest tylko naturalnymi substancjami na polach pełnych miłości. Naturalne musi bezpieczniejsze, prawda?

Zanim odpowiemy na to pytanie, warto zastanowić się nad tym, dlaczego w ogóle (bardzo słusznie) obawiamy się herbicydów i pestycydów. Jak sama nazwa wskazuje, są to środki, które zabijają rośliny oraz szkodniki, na ogół są bardzo toksyczne również dla innych organizmów niż ich podstawowy cel. Naturalne pestycydy wytwarzane przez rośliny spełniają dokładnie tę samą funkcję, co syntetyczne. Substancje przewidziane do zabijania zabijają niezależnie od tego, kto je wytworzył, pestycydy są szkodliwe, bo są pestycydami, a nie dlatego, że są syntetyczne. Wiele powszechnie stosowanych naturalnych pestycydów jest bardziej toksycznych od syntetycznych. „Naturalny” siarczan miedzi jest bardziej trujący dla ludzi niż sztuczne substancje, które zastępuje i utrzymuje się dłużej zarówno w roślinach, jak i glebie.

Żywienie jest jedną z dziedzin, które obrosły największą ilością mitów, złych złotych rad i fałszywych przekonań. Dlatego warto podchodzić do wątku z odpowiednią dozą chemicznej wiedzy i zdrowego naukowego rozsądku. „Naturalne” nie oznacza automatycznie „zdrowsze”, a fakt, że produkty używane przy produkcji jedzenia powstały w procesach przemysłowych (bardzo często – rafinacji ropy) nie oznacza, że będą one w jakikolwiek sposób gorsze.

Nie chodzi również o to, żeby demonizować jedzenie eko i organiczne. Jest ono przedstawiane jako smaczne, zdrowe i bezpieczne. Czy słusznie? Oczywiście, że tak. Jedzenie co do zasady jest smaczne, zdrowe i bezpieczne, niezależnie od tego, w jaki sposób jest uprawiane. Organiczne uprawy bardzo często wiążą się jednak z innymi korzyściami – są bardziej zrównoważone, mają mniejsze negatywne oddziaływanie na środowisko, promują zdrowy tryb żywienia, zdywersyfikowaną dietę.

Ale nie ma się to nijak do całej góry pseudonaukowych głupstw, które narosły dookoła. Pomidor to pomidor i trzeba go umyć niezależnie od tego, czy kupiliście go w markecie czy eko sklepiku.

źródło: Scientific American

fot. IFPRI-IMAGES, CC BY-NC-ND

Na skutek spożycia grzybów 1/3 dzików w Niemczech jest zbyt napromieniowana, żeby je jeść

5740244092_87d3c17137_z

Jedzenie dziczyzny w naszym regionie może być niebezpieczne. Władze Saksonii wymagają, żeby myśliwi poddawali testom wszystkie dziki, które upolują. W 2012 roku zarejestrowano przekroczenie norm bezpieczeństwa w 297 wypadkach na 752 zwierząt.

Norma uznana za bezpieczną przez niemiecką administrację to 600 bekereli radioaktywnego cezu-137 na kilogram. Niektóre zwierzęta przekraczały tę normę dziesiątki razy. Skażone zwłoki muszą zostać zniszczone, myśliwi otrzymują w takich wypadkach odszkodowania.

Skąd skażenie? Prawdopodobnie ma źródło jeszcze w awarii czarnobylskiej elektrowni w 1986 roku. W Europie nie pozostało już wiele śladów tamtej katastrofy, ale grzyby, które stanowią podstawę diety dzików, absorbują promieniotwórcze pierwiastki lepiej od roślin i stanowią lepsze medium pomiędzy skażoną glebą, a zwierzętami. Jedzenie dużej ilości grzybów może wydawać się równie złym pomysłem, jak jedzenie skażonej dziczyzny, ale w rzeczywistości zagrożenie nie jest duże. Normy zostały ustalone na takim poziomie, aby codzienne spożycie w długim terminie nie zagrażało zdrowiu. Mało kto żywi się wyłącznie grzybami czy dziczyzną, incydentalne spożycie pokarmu przekraczającego normy nie powinno stanowić problemu.

Dane pochodzą z Saksonii, ale radioaktywna chmura z Czarnobyla przykryła również Polskę. Nie ma powodu, żeby uważać, że nasza dziczyzna świeci mniej. EDIT: na fejsie w dyskusji wyszło, że być może normy niemieckie są zbyt ostre. Polskie są takie same (zał. 6 pkt 17).

źródło: The Vergefot. Liz, CC BY-NC

 

P.S.

Skoro już o Czarnobylu, jeśli chcecie rzucić okiem na moje (średniej jakości) zdjęcia, które zrobiłem w trakcie wyprawy do zamkniętej strefy dookoła elektrowni, zobaczycie je na Flickrze ;)