Cmentarzysko koparek pod piwnicami luksusowych londyńskich apartamentowców

EXCAVATETHIS

W Londynie setki koparek wykopało własne groby, aby zostać zalanymi betonem i zakopanymi pod piwnicami domów, w których pracowały.

Plany zagospodarowania przestrzennego w Londynie nakładają na mieszkańców bardzo duże ograniczenia, jeśli chodzi o budowę nieruchomości (biedny Londynie, nigdy nie poznasz radości bycia Zgierzem!). Dobudowanie pięterka nie przejdzie, ale jakoś trzeba spełnić podstawowe ludzkie potrzeby – posiadania kortu do squasha czy basenu w miejscu zamieszkania. A skoro nie można w górę – trzeba w dół.

Metraż nieruchomości zwiększa się wgryzając się w ziemię, dodając kolejne poziomy piwnic. Po zakończeniu prac nie opłaca się wyciągać sprzętu budowlanego na powierzchnię, więc pozostawia się go pod ziemią, zalewa betonem i zapomina. Chociaż wywalanie całkiem dobrego sprzętu wydaje się bezsensowne, to należy pamiętać, w jakim środowisku pracuje. To domy warte dziesiątki milionów funtów – kilka tysięcy za uratowanie koparki nie jest kwotą, po którą warto się schylać.

Przy okazji – koparki pozostawione lata temu zaczynają stanowić problem dla nowych generacji londyńskich bogaczy-kretów, którzy próbując wkopać się jeszcze głębiej, natrafiają na koparki pozostawione przez poprzednie ekipy budowlane.

Żałuję, że nie będę w stanie przeczytać książek pisanych przez przyszłych archeologów z kosmosu, którzy będą próbowali wyjaśnić dziwne zwyczaje XX i XXI wiecznych Londyńczyków, zakopujących wielbione przez nich święte maszyny pod swoimi domostwami.

via New Statesman

fot. Σπύρος Βάθης, CC BY-NC-ND

Dodaj komentarz