Dlaczego zima może nie przychodzić? Astronomia „Gry o Tron”.

Nigdy nie widziałem „Gry o Tron”, ale z memów wnoszę, że ma być zimno, zimno nie jest i nikt nie wie, kiedy będzie. Można założyć, że zmienność pór roku to element bajki podobny do smoków, ale naprawdę istnieje kilka naukowych teorii, które tłumaczyłyby nieregularne pory roku w świecie, w którym każda męska postać na pewnym etapie musi pomachać penisem do kamery.

Najlepiej obejrzyjcie filmik. To, co napisałem poniżej to tylko bardzo zły skrót tego, co się w nim znajduje i będziecie bawili się znacznie lepiej oglądając niż czytając. A kto nie chce, niech czyta.

Wytłumaczeniem może być zwykła geografia. Jeśli istnieje prąd oceaniczny podobny do Golfstromu, który niesie ogromne ilości ciepła, może przepływać przez cieśninę narażoną np. na zatamowanie przez lodowiec. Taki system byłby bardzo chaotyczny i łatwo byłoby nim zachwiać – nawet niewielkie zmiany mogą powodować sprzężenia, które w sposób nieprzewidywalny zmienią klimat.

Kolejną możliwością jest aktywność wulkaniczna. Wysoka aktywność wulkanów może oznaczać globalne obniżenie temperatury przez gazy i pyły, które zostaną wyrzucone do atmosfery. Bardzo możliwe, sami prawie od tego raz wyginęliśmy.

Tyle na samej Ziemi, o wiele ciekawsze jest to, w jaki sposób na klimat może wpływać układ słoneczny.

Pierwszą opcją jest chybotliwa oś planety. Pory roku zależą m.in. od kąta, pod którym światło pada na planetę, dlatego chaotycznie zmieniający się kąt osi obrotu uniemożliwiłaby przewidywania. Teoria ta ma jeden problem, potrzebne byłyby ogromne ilości energii, żeby zmieniać oś i moment pędu na przestrzeni kilku-kilkunastu lat tzn. w skalach, które mogą bezpośrednio dotyczyć ludzi i fabuły. Procesy te mają miejsce, nawet w naszym Układzie Słonecznym, ale trwają tysiące lat.

Inne rozwiązanie to układ słoneczny z binarnym układem gwiazd w centrum – orbity planet mogą wtedy być bardo zaburzone i chaotyczne ze względu na oddziaływanie z dwoma masywnymi obiektami. Niemożliwe byłoby przewidywanie pór roku, bo zmieniałoby się również nachylenie osi. Problemem jest jednak fakt, że na niebie znajdowałyby się dwa słońca. Jednak gdyby jedno z nich było bardzo starym białym karłem albo brązowym karłem, prawdopodobnie byłyby ledwo dostrzegalne.

W filmie cytowany jest artykuł, w którym przeprowadzono symulacje pór roku dla planety, która znajdowałaby się w systemie z dwoma gwiazdami i rzeczywiście, obliczenia pokazują, że przewidzenie pór roku byłoby niemożliwe.

Innym rozwiązaniem byłoby umieszczenie w centrum układu gwiazdy zmiennej, której jasność ma bardzo duże wahania. Ciała niebieskie tego typu istnieją, a na wahania wpływ ma tyle czynników, że nie da się przewidzieć, kiedy będą bardzo aktywne, a kiedy relatywnie zimne.

 

Dodaj komentarz