Glasgow uczci rozpoczęcie igrzysk wyburzeniem 90-metrowych bloków

800px-RedRoadFlats

Władze miasta w Glasgow uznały, że inauguracja Igrzysk Wspólnoty Narodów wymaga mocnego akcentu na starcie. Ale po co komu tańce i fajerwerki, kiedy zamiast tego można pokazać na żywo wysadzanie w powietrze osiedla 90-metrowych bloków?

Mieszkania Red Roads to odpowiedź na potrzeby mieszkaniowe Glasgow po II Wojnie Światowej. Dzięki dostępowi do kanalizacji i centralnego ogrzewania miały pozwolić mniej zamożnym mieszkańcom wyrwać się z zapuszczonych, biednych dzielnic miasta. Podobnie jak inne osiedla tego typu w Europie, projekt nie wypalił i mieszkania popadły w ruinę. Obecnie bloki, oprócz jednego, który służy jako tymczasowe mieszkania dla uchodźców starających się o azyl, stoją opuszczone i czekają na rozbiórkę

Pierwotny plan zakładał stopniowe wysadzanie bloków (dwa z ośmiu już leżą), ale w celu zminimalizowania uciążliwości dla mieszkańców postanowiono zburzyć wszystkie na raz (wyburzanie bloków wymaga czasowej ewakuacji prawie okolicznych 900 mieszkań). Szczęśliwie dla władz miasta czynniki ekonomiczne zbiegły się w czasie z koniecznością przyciągnięcia świata do oglądania igrzysk. Wyburzenie oglądać ma nawet miliard ludzi.

EDIT: pojawiły się również głosy protestu, w których mieszkańcy podkreślają, że Red Roads powinno zostać wyburzone z godnością, a nie jako forma rozrywki. Niedorzeczne, niby co w „zrównać z ziemią kilkaset mieszkań podczas transmisji na 100-metrowy LEDowy telebim ustawiony na stadionie” nie pasuje do olimpijskich ideałów zbliżania ludzi poprzez sport?

via The Guardian

Dodaj komentarz