Jakie znaczenie w populacji mają geny warunkujące orientację seksualną?

3340435836_d347c3ce3d_z

Istnienie genetycznych czynników warunkujących homoseksualizm nie jest żadnym novum, zidentyfikowaliśmy geny modyfikujące zachowania seksualne od much po ssaki (potrafimy nawet grzebać w genach, aby zmienić orientację niektórych zwierząt), wytypowaliśmy również kilka genów człowieka, które odpowiadają za orientację.

Sama świadomość genetycznego źródła zjawiska nie odpowiada jednak na pytanie, dlaczego w ludzkich populacjach znajdujemy tak dużą i stałą liczbę homoseksualistów? W zależności od szacunków i kryteriów jest to 5-15% populacji. Jeśli jakieś zjawisko występuje z tak dużą siłą w przyrodzie (nawet u 1500 gatunków zwierząt), to musi mieć dobre uzasadnienie ewolucyjne. Trwałość homoseksualizmu jest nieintuicyjna, homoseksualiści z definicji będą mieli mniej dzieci od heteroseksualistów, co oznacza, że ich liczba w populacji powinna szybko spadać na skutek doboru naturalnego.

Oznacza to, że jakaś inna siła musi podtrzymywać występowanie genów warunkujących homoseksualizm. Może to być skutek doboru stabilizującego, czyli takiego, w którym allele, które w niektórych przypadkach stanowią genetyczne obciążenie (np. mniejsza ilość potomstwa) dają ogromne korzyści na innym polu. Jednym z przykładów może być występowanie anemii sierpowatej, choroby, która występuje powszechnie w Afryce czy Indiach, ponieważ w odpowiednich warunkach chroni przed malarią. Być może obserwujemy podobne działanie w wypadku homoseksualizmu – geny warunkujące orientację dającą mniej potomstwa mogą równocześnie odpowiadać za szereg innych przydatnych cech, które zwiększają jego ilość i przeżywalność.

Inną siłą mogą być geny antagonistycznie seksualne – takie, które dają dużą przewagę selekcyjną pośród przedstawicieli jednej płci, ale stanowią kłopot dla drugiej.

Dobre wytłumaczenie i ilustrację tego ostatniego wydaje się przedstawiać badanie Camperino-Cianniego przeprowadzone na grupie 4600 osób. Okazało się, że kobiety spokrewnione z homoseksualistami mają o 30% więcej dzieci niż kobiety, które nie mają homoseksualistów w rodzinie. Sugerowałoby to, że geny odpowiadające za orientację to w rzeczywistości „geny pociągu do mężczyzn” – sprawiają, że kobiety wcześniej znajdują partnerów i rodzą dzieci, co daje im więcej czasu na rozmnażanie i wychowanie potomstwa. W niektórych wypadkach allele te mają identyczne działanie pośród mężczyzn, powodując w nich pociąg do własnej płci i zmniejszoną ilość potomstwa, ale większa płodność kobiet sprawia, że w danej rodzinie i tak pojawia się więcej dzieci niż w tych, w których nie ma homoseksualnych mężczyzn.

Podobne zjawisko może występować w wypadku homoseksualnych kobiet, ale ustalenie tego jest trudne. Na orientację seksualną wpływa wiele czynników genetycznych czy środowiskowych, ponadto badanie tematu jest utrudnione w związku z tabu, jakim jest homoseksualizm w wielu społeczeństwach.

Doczytaj więcej na I Fucking Love Science

fot. Stuart CaieCC BY

Jedna myśl nt. „Jakie znaczenie w populacji mają geny warunkujące orientację seksualną?

  1. zaciekawiony

    Z drugiej strony może tu zachodzić zjawisko podobne do obecności rudowłosych – jeśli jakiś gen jest szeroko rozpowszechniony w społeczeństwie, to jego częstość pozostaje w nim stała, nawet gdy jest recesywny.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz