Jedyna lodziarnia w Rwandzie

rwandaicecream-2-748e5e6f265c31a119c4fde9f25407726ed32899-s40-c85

W Rwandzie istnieje tylko jedna lodziarnia – Inzozi Nziza, „Słodkie sny”. I chociaż temperatury w kraju rzadko spadają poniżej 20 stopni Celsjusza, to sprzedaż lodów jest – wbrew wszelkim intuicjom – strasznie ciężkim biznesem.

Na przeszkodzie stoją czynniki kulturowe – w tradycyjnym i patriarchalnym społeczeństwie kobiety nie stoją na pozycji, która powalałby im na swobodną pracę. Ale dyskryminacja to nie wszystko. Lodziarni ciężko znaleźć klientów, bo w Rwandzie spożywanie czegokolwiek w przestrzeni publicznej jest po prostu wstydliwe. Okazywanie jakichkolwiek potrzeb, w tym głodu, jest powodem do wstydu. Jedzenie lodów na ulicy oznacza natychmiastową negatywną reakcję przechodniów. Złożenie zamówienia wymaga od klientów złamania jednego z istniejących w kraju tabu.

Przy okazji, pierwsza lodziarnia = nieuświadomieni klienci. Pracująca w lodziarni Chantal Kabatesi zjadła pierwszą porcję lodów w wieku 35 lat i była przekonana, że będzie serwowała ludziom coś niebezpiecznego. Kiedy do sklepu przychodzą klienci – musi tłumaczyć im, w jaki sposób mają zabrać się do jedzenia.

via NPR, możecie zainteresować się tez dokumentem Sweet Dreams Rwanda

Dodaj komentarz