Miasteczko na Alasce, w którym mieszkańcy żyją w jednym bloku, starych koszarach

whittier1

Whittier na Alasce to miasteczko, w którym mieszka niecałe 200 osób, prawie wszyscy w jednym bloku, starych armijnych koszarach z 1956 roku. Budynek jest w dużej mierze samodzielny, znajduje się w nim posterunek policji, klinika, dwa sklepy spożywcze, a na najwyższych dwóch piętrach prowadzony jest hostel. Dzieci dostały sprzęt do hodowli roślin, żeby zrobić sobie ogródek po tym, jak policja zajęła hodowlę marihuany na dziesiątym piętrze.

Whittier ożywa latem, kiedy zjeżdża się tam nawet 700 osób, żeby pracować przy połowie ryb. Według pierwszych planów, Whittier miało służyć celom obronnym, powstały w nim dwa największe w tamtym czasie budynki na Alasce połączone tunelem, żeby można było chodzić między nimi pomimo ciężkiej pogody.

Whittier nie jest zupełnie pozbawione kontaktu ze światem, do Anchorage jedzie się tylko godzinę dzięki tunelowi, który jest jedyną drogą transportu. Do 2000 roku jeździły nim tylko pociągi. Po drodze mija się miasteczko, które zostało zniszczone i opuszczone po trzęsieniu Ziemi w 1964, Whittier ucierpiało wtedy na skutek tsunami, które zabiło 13 osób.

Więcej zdjęć i opisów na Satelitte Magazine oraz California Sunday.

whittier2

 

9 myśli nt. „Miasteczko na Alasce, w którym mieszkańcy żyją w jednym bloku, starych koszarach

    1. olaf

      Zapier…sz na zmywaku w UK bo łajzo w Polsce nie umiesz zarobić i się teraz przez internet prujesz. Kup sobie maść na ból dupy.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz