Po wyczerpaniu zapasu części zamiennych, psy-roboty Sony zaczynają umierać.

aibo

„Znaczenie pogrzebu tego Aibo płynie z faktu, że rozumiemy, że wszystko jest połączone. Żywe i nieżywe nie są od siebie rozdzielone na tym świecie. Musimy spojrzeć głębiej, żeby zobaczyć ich połączenie.”

Między 1999 i 2006 rokiem Sony wyprodukowało i sprzedało 150 tysięcy psów-robotów Aibo, które stały się ważną częścią życia wielu rodzin, zwłaszcza w Japonii. Ludzie przywiązywali się do nich jak do prawdziwych zwierząt, wychowywali je przez wiele lat, uczyli je, a Aibo zachowywały się różnie w zależności od sposobu, w jaki się z nimi obchodzono.

Na skutek braku części, Sony zamknęło w 2014 roku centrum naprawcze dla Aibo, a ich właściciele musieli pogodzić się z faktem, że w wypadku awarii, maszyna może już nigdy nie odzyskać sprawności.

Wciąż funkcjonują warsztaty zajmujące się naprawą maszyn, ale nie będą w stanie utrzymać robotów w dobrym stanie na zawsze – części muszą pochodzić z innych Aibo, co oznacza kanibalizację kolejnych egzemplarzy i przybliża czas, w którym Aibo zupełnie wyginą.

W dokumencie The New York Times pokazany został pogrzeb Aibo, których naprawa okazała się niemożliwa oraz historie osób, które wciąż mają działające egzemplarze.

Dokument oraz dłuższa historia w New York Times.

Dodaj komentarz