Rola KGB w zabójstwie Kennedy’ego – rozsiewanie szalonych teorii

KGB

Pośród szalonych teorii spiskowych dotyczących zabójstwa JFK znajdziemy mnóstwo wątków, które prowadzą do KGB jako zleceniodawców lub wykonawców morderstwa. Co ciekawe – chociaż KGB nie miało nic wspólnego z samym zamachem, to za stoi właśnie za plotkami o sobie.

Wiemy to z archiwum Mitrochina, rosyjskiego szpiega, który po rozpadzie ZSRR uciekł na zachód z całkiem przyzwoitą porcją tajnych materiałów przedstawiających plan radzieckich służb, aby podważać wiarę amerykańskich obywateli w we własny rząd oraz CIA. A jak skuteczniej zniechęcić ludzi do zaufania własnym reprezentantom niż wmawiając im, że władze to w rzeczywistości reptilianie z kosmosu?

KGB miało być zaangażowane w tajne sponsorowanie Marka Lane’a, autora książki „Rush to Judgement”, która podważała oficjalne ustalenia badającej zamach Komisji Warrena. Sfabrykowało również list Oswalda, zabójcy prezydenta, do Howarda Hunta, agenta CIA. List sugerował spisek na poziomie dyrektorów służb i tworzył bardzo tajemniczą sieć powiązań zabójcy z agentami. Teorie spiskowe, level hard. Niewinne KGB spiskujące, żeby promować szalone teorie, że za zamachem stoi KGB albo CIA, żeby następnie oficjalnie zaprzeczać, że za zamachem stoi KGB, tym bardziej podsycając przekonanie, że za zamachem stoi KGB albo CIA.

Oprócz obwiniania siebie samych za niedokonane zabójstwo, KGB rozsyłało rasistowskie listy podpisując się jako Ku-Klux Klan, żeby podsycać konflikt rasowy, rozpuszczało plotki o homoseksualizmie dyrektora FBI oraz sponsorowało naukowców, którzy twierdzili, że AIDS to amerykańska broń biologiczna stworzona w Fort Derrick.

źródło: Mitrokhin Archive

fot. Ariel Lopez, lic. CC BY-NC-SA

Dodaj komentarz