Siadanie na desce w publicznej toalecie nie jest niebezpieczne. Nie trzeba żadnych podkładek.

ready-for-inspection

Korzystając z publicznej toalety nie musicie wyściełać sobie siedziska papierem toaletowym albo papierowymi podkładkami, nie ma zagrożenia, że czymkolwiek się zarazicie.

Pierwszą linią obrony przed drobnoustrojami jest skóra i spełnia ona swoje zadanie bardzo dobrze, chroniąc nas od niebezpiecznego otoczenia. Dlatego nawet, jeśli deska byłaby zrobiona z syfa, hifa i sarsa, szansa, że cokolwiek złapiecie siadając na niej jest żadna, jeśli tylko nie macie na pośladkach i udach otwartych ran.

Wirusy i bakterie dostają się do naszych organizmów głównie przez śluzówki, a tych nie ma na pupie. Otwarte wrota są trochę głębiej, ale drobnoustroje nie są w stanie przebyć tak dużych odległości. Poza tym, wszyscy dotykają desek tyłkami i udami. Bakterie są wszędzie, ale na tych częściach ciała jest ich znacznie mniej niż np. na rękach, więc nieważne, jak bardzo chorzy byli wasi poprzednicy, raczej nie mieli szans niczego zostawić na desce.

Ręce są najważniejszym punktem mikrobiologicznej wojny w toaletach. O wiele większa szansa na zakażenie występuje, jeśli nie umyjecie rąk. Cały czas dotykacie twarzy, trzecie oczy, dłubiecie w nosie, obgryzacie paznokcie, dotykacie się w brzydkich miejscach, a potem zostawiacie wszystko na klamkach, drzwiach i wszystkim innym, czego dotykacie.

Jedyny powód, dla którego nie warto dotykać gołym tyłkiem publicznej deski to to, że może być wciąż ciepła po poprzedniej osobie, a sama myśl o takim doświadczeniu jeży włosy na głowie. Poza tym, przestańcie się bać i sikajcie i róbcie kupę wygodnie, a nie w dziwnym przykucu.

EDIT: nie chodzi o to, że nie da się niczym zarazić w publicznej toalecie. Chodzi tylko o podkładki, deskę i uda. Podkładki nie chronią przed niczym. Jak SARS-woda chluśnie i dotrze do odbytu, podkładka i tak nie uchroni przed ewentualnym zarażeniem. Jak SARS-woda chluśnie na udo i pośladek, nie zarazicie się od tego.

Więcej na Slate.

6 myśli nt. „Siadanie na desce w publicznej toalecie nie jest niebezpieczne. Nie trzeba żadnych podkładek.

  1. kokoko324

    Kompletna bzdura, miałam znajomą, która dorobiła się liszai na udach własnie przez siadanie na desce. Kto to w ogóle pisze? Masz jakieś badania na ten temat, jakiegoś lekarza, który popiera tą twoją teorię? Bzdura.

    Odpowiedz
    1. dnck Autor wpisu

      Link, film.

      Poza tym, można dorobić się zakażeń skóry na każdej części ciała. Najwięcej na dłoniach i na twarzy.

      W epidemiologii chodzi zawsze o ryzyko i nigdy nie ma stuprocentowych szans na cokolwiek. Dotykanie czegoś udami niesie ze sobą pomijalne ryzyko, którego nie zmieni anegdotyczny przykład ;)

      Odpowiedz

Dodaj komentarz