Żeby walczyć z wybuchającymi chlewami w USA hoduje się superbakterie

Odkąd farmerzy w USA zaczęli karmić świnie odpadami z produkcji etanolu z kukurydzy, gromadzące się odchody zwierząt zaczęły się pienić. Wewnątrz bąbelków zaczęły zbierać się ogromne ilości metanu, które wcześniej – w czasach niespienionego gówna – ulatywały do atmosfery. Tworzy to ogromne metanowe bomby, a największy wybuch zabił 1500 świń.

Odpowiedzialność za nowe zjawisko prawdopodobnie leży po stronie bakterii, które doskonale mają się w odchodach po nowym typie żywności i sprawiają, że odchody zmieniają swoją strukturę. Rozwiązanie? Antybiotyki dla zwierząt! Niestety, oznacza to przyspieszenie zdobywania odporności na leki przez bakterie, co zbliża nas do wyhodowania niezniszczalnych zarazków.

Scenariusz godny supervillainów z komiksów – zmusić ludzi do przygotowania epidemii, żeby mogli ochronić swoje świnie.

Czytaj więcej!

 

Dodaj komentarz